Tak, tak. Wkopałam się w nie byle co.
Dziś, czeka mnie maraton z My little Pony. > < ( Ja jebie )
Naprawdę to chyba tylko z dobrych chęci, chciaż dalej nie rozumiem dlaczego się na to zgodziłam.
Mam za dobre serce. To syf jest, stety niestety, mój przyjaciel ma ostatnio na to fazę, co wiąże się z tym, że i ja muszę przez to przechodzić. ( Co do diabła jest z nim nie tak?! Ma prawie 16 lat ! )
Pocieszam się tym, że..a właściwie to niczym się nie pocieszam.
Niecne po południe. Fuck yeah.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz