W końcu. Można na pysk paść. Choć i tak nie dość długi, abym stwierdziła, że jestem wyspana i pełna zarażającej energii. Choć zapewne nie tylko ja będę narzekać, że w ogóle nie odpoczęłam.
I tak nie mam jeszcze swojego pc. Ehh...( tato wracaj!)
Pocieszam się tym, że jutro jadę do Karpacza! Pozdrawiam Natalię, z którą jadę. ♥
Przeglądając Fb, mistrzów i kwejka (póki mam okazję), miałam włączony telewizor ( jako tło do słuchania fascynujących reklam i dialogów, rzecz jasna)
Odwracając głowę w pewnym momencie, natknęłam się na dziwną scenę . Mężczyźni biegali w strojach krów i kóz. o.o SIEMA WAM.
Pominęłabym to, gdyż TV niczym już nas nie powinno zaskoczyć. Znamy przecież idee wobraźni reżyserów i scenarzystów. Pominęłabym gdyby to nie był SERIAL DOKUMENTALNY.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz